Author Archive

Saturday, April 30th, 2011 | Author: ewKa

Po minięciu cieśniny Gibraltar krajobraz zalał się rdzawo-czerwonym piaskiem – to tak zawsze wyobrażałam sobie Maroko. Wkrótce przekonałam się, jak bardzo się myliłam, a kraj pełen jest wody i soczystej zieleni. Przez tydzień mogłam odkrywać kolory, smaki i zapachy Maroka.

(more…)

Wednesday, May 26th, 2010 | Author: ewKa
Im bliżej Luderitz, tym krajobraz robił się bardziej pustynny. Kiedy nie było już nic poza hałdami kamieni i piasku na tle błękitnych wód Atlantyku wyłoniła się iglica kościoła (more…)

Monday, May 24th, 2010 | Author: ewKa

Naszym następnym celem było samo południe Namibii, ale po drodze zatrzymaliśmy się na nocleg na zboczach wygasłego wulkanu Bukkaros (more…)

Category: Africa, Namibia, Journeys  | Tags: ,  | Leave a comment
Thursday, May 20th, 2010 | Author: ewKa

W końcu dotarliśmy do z jednego najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Namibii - kwintesencji pustynności - piaszczystych wydm pustyni Namib (more…)

Category: Africa, Namibia, Journeys  | Tags:  | Leave a comment
Tuesday, May 18th, 2010 | Author: ewKa

Po nieudanej próbie dotarcia do Sandwich Harbour postanowiliśmy skorzystać z
ważnej przepustki do Parku Namib-Naukluft i wybraliśmy się na Welwititschia
Drive
(more…)

Category: Africa, Namibia, Journeys  | Tags: ,  | Leave a comment
Monday, May 17th, 2010 | Author: ewKa

Dla większości podróżników Damaraland to wyłącznie skamieniałe drzewa przyniesione przez powódź 250 tysięcy lat temu i 2000-letnie (jeśli nie nawet 6000-letnie) petroglify przy Wątpliwym Źródle (Twyfelfontein), wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Dla mnie jest to jednak przede wszystkim kraina pięknych krajobrazów. Rozczarowani płonącą górą i niejakimi organami zapuściliśmy się wąska dróżką z dala od utartych szlaków, jadąc gdzieś w stronę wygasłych wulkanów. Nocowaliśmy na zacisznej przełęczy. Cudownie spokojny wieczór zakłócił jedynie skorpion, który postanowił schronić się w jednym z plecaków, ale była to ostatnia decyzja w jego życiu.

Następnego dnia zbliżyliśmy się do osad ludzkich. Trudno pojąć z czego ludzie tam żyją, bo ziemia uboga, a do cywilizacji daleko. W podziękowaniu za zdjęcie z osiołkiem pozbyliśmy się trochę jedzenia i po kilku godzinach wróciliśmy na szlak wiodący do wybrzeża atlantyckiego..

Sunday, May 16th, 2010 | Author: ewKa

Temperatura jakby trochę spadła, pojawiło się więcej jasno żółtego piasku, a w końcu i wzburzone wody Atlantyku - dotarliśmy na Wybrzeże Szkieletów (more…)

Thursday, May 13th, 2010 | Author: ewKa

Dość wcześnie rano dotarliśmy do wschodniej bramy Etoshy i zameldowaliśmy się na najbliższym kempie Namutoni. (more…)

Category: Africa, Namibia, Journeys  | Tags: ,  | Leave a comment
Friday, May 07th, 2010 | Author: ewKa

Jako że nie udało się nam dostać żadnego innego noclegu w Chobe musieliśmy dojechać do samego Kasane, położonego tuż przy granicy z Zimbabwe. Droga wiodła początkowo przez gęsty busz (more…)

Category: Africa, Botswana, Journeys, Zimbabwe  | Tags: ,  | 1 Comment
Thursday, May 06th, 2010 | Author: ewKa

Wczesnym rankiem wyruszyliśmy w stronę Paku Narodowego Chobe. Czekała nas długa droga (more…)

Category: Africa, Botswana, Journeys  | Tags: ,  | Leave a comment